Każdy z nas pamięta, jak chodził jeszcze do szkoły i jak wymagającym dużo motywacji wysiłkiem było przeczytanie takich elementów jak szkolne lektury. Szczególnie w sytuacjach, w jakich to mieliśmy o wiele więcej ciekawych zajęć. Zabawa pochłaniała praktycznie każdą naszą wolną chwilę. Jednakże wymagania, jakie nakładali na nas nauczyciele, były na tyle istotne, że my, jako dzieci musieliśmy znaleźć jakieś wyjście z sytuacji. Często robiło się tak, że lista określająca szkolne lektury, w danej klasie była rozdawana na początku roku, a co za tym idzie wielu z nas wpadało na pomysł, a żeby porozdzielać je pomiędzy sobą. Co za tym idzie całej reszcie przekazać najistotniejsze fragmenty, jak również i informacje, jakie udało się nam wyczytać. Sposób ten nie do końca funkcjonował idealnie. Jednakże jak można wywnioskować z opinii wielu często się pojawiał.

Zmiany w spisie lektur szkolnych

Z biegiem czasu jednak w księgarniach zaczęły pojawiać się tak zwane streszczenia. Nie zdziwi nas to jak powiemy, że w bardzo krótkim czasie zdobyły ogromną popularność. Ponieważ jak wiadomo ich główną zaletą było to, że w zaledwie kilku, kilkunastu stronach mieściły wątek konkretnej lektury. Jak wielu na swoim przykładzie, podczas naszej nauki, natrafialiśmy na grubsze i cieńsze szkolne lektury. Prawda była taka, że im grubsza tym rzadziej ją przeczytaliśmy w całości. Ponieważ nagle znajdowało się mnóstwo o wiele bardziej ciekawszych zajęć. Jednakże wraz faktem pojawienia się streszczeń, można było zauważyć wśród młodzieży, większy odsetek osób mających świadomość o danej lekturze. Co więcej streszczenie nie raz zachęcały do zapoznania się dosadniej z lekturą.