Zespół napięcia przedmiesiączkowego to stan, który dotyka większości kobiet. Jest on przyczyną dyskomfortu psychicznego i fizycznego. Na szczęście są sposoby na złagodzenie jego nieprzyjemnych objawów.

PMS (ang. premenstrual syndrome), czyli zespół napięcia przedmiesiączkowego, to dolegliwość z którą boryka się nawet 8 na 10 miesiączkujących kobiet. Rozdrażnienie, zmienne nastroje, płaczliwość – to tylko niektóre z objawów, które pojawiają się na kilka do kilkunastu dni przed menstruacją. Występowanie tego, nierzadko wyśmiewanego przez mężczyzn, zjawiska jest potwierdzone naukowo, choć wciąż nie do końca wiadomo, jakie są jego przyczyny. Jedno wiemy na pewno – wszystkiemu winne są hormony. I choć coraz częściej kobiety mogą liczyć na wyrozumiałość otoczenia, nadal jest to niełatwy czas, który trzeba jakoś przetrwać. Na szczęście są sposoby, aby w pewnym stopniu zniwelować efekty tej hormonalnej huśtawki. Jak przeżyć zespół napięcia przedmiesiączkowego i nie zwariować?

Okiełznać PMS – trudne, ale nie niemożliwe

Jest wiele metod walki z PMS, niektóre całkiem nowe, inne znane już naszym babciom. Część kobiet doznaje tak uciążliwych dolegliwości, że muszą uciekać się do pomocy farmakologicznej, żeby normalnie funkcjonować. Jednakże leki uspokajające, czy przeciwdepresyjne powinny być stosowane w ostateczności, gdyż mają działanie uzależniające. W większości przypadków wystarczające są domowe sposoby na PMS. Na początek warto postawić na relaks. Stres i zmęczenie dodatkowo nasilają objawy, więc odpoczynek przy ulubionym hobby powinien chociaż częściowo zredukować napięcie.

Wskazana jest umiarkowana aktywność fizyczna – ćwiczenia rozluźniają mięśnie i wyzwalają hormony szczęścia. Część objawów może wynikać z zatrzymywania się wody w organizmie – można temu zaradzić poprzez odpowiednią dietę. Duża ilość wody mineralnej, herbatki ziołowe działające moczopędnie i kojąco (np. z pokrzywy, lipy, rumianku), świeże warzywa i owoce to podstawa. Podobnie jak unikanie kawy, mocnej herbaty i alkoholu. Jeżeli ból brzucha lub piersi nasila się, można sięgnąć po leki o działaniu rozkurczowym lub przeciwbólowym. W przypadku, gdy zespół napięcia przedmiesiączkowego uniemożliwia normalne funkcjonowanie, warto rozważyć i przedyskutować ze swoim ginekologiem stosowanie antykoncepcji hormonalnej – nieraz jest to najlepsze rozwiązanie na ustabilizowanie sytuacji w organizmie.

Każda kobieta jest inna i to, co pomaga jednej, niekoniecznie zadziała u innej. Dlatego najlepiej przekonać się na własnej skórze, jak sobie radzić z PMS i znaleźć metodę, która nam odpowiada. Najważniejsze, aby zdać sobie sprawę, że nasze zachowanie, czasem nieprzyjemne dla otoczenia, może być spowodowane niezależnym od nas napięciem i można mu przeciwdziałać, zarówno dla naszego komfortu, jak i dla ludzi, z którymi przebywamy.

Więcej informacji znajdziesz na www.myob.pl